RAK JAJNIKA – „ CICHY ZABÓJCA”. JAK ZWIĘKSZYĆ ŚWIADOMOŚĆ I ZACHĘCIĆ DO BADAŃ?
8 Maja obchodzimy Światowy Dzień Świadomości Raka Jajnika. Z tej okazji warto przytoczyć kilka faktów, statystyk, badań naukowych oraz wypowiedzi lekarzy dotyczących choroby, z którą mierzy się coraz więcej Polek. Dzieje się tak z kilku powodów, jednym z nich jest podstępność choroby, która nie daje charakterystycznych objawów, a w ponad połowie przypadków jest rozpoznawana dopiero w 50-70. roku życia kobiety. Jest też na 5. miejscu najczęściej występujących nowotworów u Polek, diagnozowanych jest około 3700 przypadków rocznie.
Rak jajnika jest nowotworem, który w trakcie początkowej fazy rozwija się bezobjawowo, dlatego jest wykrywany w wysokim stopniu zaawansowania klinicznego, czyli wtedy gdy pojawiły się już przerzuty na inne narządy w jamie brzusznej. Wówczas zaczynają doskwierać objawy, często mylone z gastrycznymi, takie jak wzdęcia, biegunki, uczucie pełności, odbijanie, a w końcu wodobrzusze. Wówczas szanse na wyleczenie znacznie spadają, wzrasta za to prawdopodobieństwo nawrotu choroby. Dane dotyczące zachorowalności na raka jajnika w Polsce wskazują na to, że zapadalność na ten nowotwór w naszym kraju należy do najwyższych w Europie. Nowotwór nadal rozpoznawany jest zbyt późno – około70% kobiet diagnozowanych jest w III lub IV stadium zaawansowania. Konsekwencją tego są wyniki leczenia choroby – tylko 30% chorych przeżywa 5 lat od postawienia diagnozy. Co roku w Polsce na raka jajnika umiera ok. 2500 kobiet!
Jak więc zwiększyć świadomość kobiet i zachęcić je do profilaktyki? Według badań, 72% kobiet nadal nie wykonuje USG przezpochwowego, ponieważ boją się, że lekarz „coś” znajdzie. Takie podejście wyrządza duże krzywdy pośród ludzi bojących się badań profilaktycznych. „Niestety ostatnie lata spowodowały spadek zaufania do grupy zawodowej, jaką są lekarze- to wieloczynnikowa przyczyna. Powstają różne inicjatywy, kampanie medialne, akcje rozpowszechniające wiedzę, np. o nowotworach narządu rodnego. Ma to na celu zwiększenie wiedzy na temat problemów nowotworowych narządu rodnego u kobiet” – wyjaśnia dr n. med. Paweł Guzik, specjalista ginekologii i położnictwa, członek Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego – „Niestety dzisiaj większym autorytetem na temat wiedzy medycznej jest Internet niż sam lekarz. To jest ta smutna rzeczywistość. Tak wspaniałe narzędzie, jakim jest wspomniany Internet niestety w rękach osoby nieodpowiedzialnej może uczynić tyle samo dobrego, jak i złego. Przede wszystkim rozmowa lekarza-ginekologa z Pacjentką podczas wizyty to również jeden ze skutecznych sposobów dotarcia do świadomości kobiet.” Regularne wizyty ginekologiczne pomagają w rozpoznaniu raka jajnika na wczesnym etapie, który daje lepsze rokowania i zwiększa szansę na przeżycie. Warto wspomnieć o czynnikach ryzyka, którym na pewno jest wiek kobiety. Szczyt zachorowań przypada na 6-7. dekadę życia., jednak nie wyklucza to zachorowania w młodszym wieku. 15% dotyczy rozpoznania raka jajnika u kobiet poniżej 40. roku życia, a 8% jest diagnozowanych we wczesnym stadium zaawansowania u kobiet poniżej 35. roku życia. Kolejnym, bardzo ważnym czynnikiem ryzyka są mutacje genetyczne, najczęściej w obrębie genów BRCA1 oraz BRCA2. Nosicielki tych genów są obciążone ryzykiem zachorowania na raka jajnika (40%) oraz na raka piersi (50-80%)! Jak widać, jest to choroba, która coraz częściej zaczyna mieć udokumentowane podłoże genetyczne. Jeśli więc w rodzinie występowały lub występują nowotwory BRCA-zależne takie jak: rak piersi, rak jajnika, rak jelita grubego czy raz trzustki to koniecznie należy poinformować o tym lekarza pierwszego kontaktu, który skieruje na odpowiednie badania. Należy wtedy być pod stałą opieką lekarza i wykonywać badania profilaktyczne, by ustrzec się konsekwencji związanych z ciężkim przebiegiem tej choroby. „Apeluję do pań, aby raz w roku udały się na badanie do ginekologa, aby mieć gwarancję, że nie rozwija się choroba, tak jak regularnie wykonuje się obowiązkowo przegląd samochodu, aby mieć gwarancję, że można nim bezpiecznie jeździć. Większość pacjentek z rakiem jajnika, które leczymy w Uniwersyteckim Centrum Onkologii w Białymstoku, to chore, które nie zgłaszały się do ginekologa.” – opowiada prof. dr hab. n. med. Paweł Knapp, który jest specjalistą w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz onkologii ginekologicznej, a także kierownikiem Uniwersyteckiego Centrum Onkologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Placówka ta, może poszczycić się Certyfikatem Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej (ESGO), która spełnia określone kryteria w zakresie leczenia zaawansowanego raka jajnika. Certyfikat otrzymał również Oddział Ginekologii Onkologicznej Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni, oraz Uniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. K. Gibińskiego SUM (UCK) w Katowicach. „Certyfikat ten oznacza, że wszelkie procedury medyczne wykonywane w naszym ośrodku są na takim samym wysokim poziomie, jak w ośrodkach w Niemczech, Anglii, we Francji czy Włoszech, że pacjentka z Londynu może przyjechać do Rzymu, Hamburga czy Białegostoku, bo w każdej ze znajdujących się tam klinik ginekologii onkologicznej jakość diagnostyki i leczenia będzie taka sama, że terapia obejmie przede wszystkim radykalne procedury chirurgiczne uzupełnione leczeniem systemowym” – wyjaśnia profesor Knapp. Warto, by kobiety, u których został już zdiagnozowany rak w zaawansowanym stadium, znały nazwy tych placówek, które dają większą szansę na wyleczenie i zapewniają wysoką opiekę onkologiczną. Książka „Jak motyl. Odczarować mity. Lekarze i pacjentki o życiu z rakiem jajnika” daje wielką nadzieję chorym i ich rodzinom. Dziś z rakiem jajnika można przeżyć długie lata, a jeszcze 20 lat temu diagnoza oznaczała szybki wyrok. Mówi o tym wspomniana książka, do lektury, której zachęcamy, zwłaszcza że jest ona dostępna bezpłatnie pod adresem: www.niebieskimotyl.pl/doc/21.03.30-jak-motyl-odczarowac-mity.pdf
Rak jajnika nie bez powodu nazywany jest „cichym zabójcą”. Nie dość, że nie daje on specyficznych objawów we wczesnym etapie choroby to jeszcze nie ma dostępnych badań przesiewowych jak w przypadku np. raka piersi, czy raka szyjki macicy. Dlatego tak ważne jest, by kobieta co najmniej raz w roku miała wykonane badanie USG u ginekologa. Według Krajowego Rejestru Nowotworu prognozy nie malują się w kolorowych barwach – wszystko wskazuje na to, że liczba kobiet pozostających pod opieką z powodu tej choroby będzie systematycznie wzrastać do roku 2030. Liczba ta (w zależności od stosowanej metody prognozy) wzrośnie o 87-109%. Pomimo tego, że choroba wciąż ma złe rokowania, jesteśmy świadkami przełomu w leczeniu tego nowotworu. Wzrasta świadomość zarówno wśród lekarzy jak i samych pacjentek, a 8 maja jest dniem, w którym chcemy szczególnie przypomnieć i zachęcić wszystkich do badań, bo świadomość równa się życie.
Anna Wojtyczko
Starostwo Powiatowe w Czarnkowie

