Rachunek sprzed dwóch lat? To nie błąd w druku sprawdź, zanim zapłacisz.
Wyobraźmy sobie, że otwieramy kopertę albo e-mail z fakturą za prąd. Patrzymy na kwotę i… coś się nie zgadza. Przecież ten okres już dawno był rozliczony. Przecież rachunki były płacone na bieżąco. Skąd więc nagle korekta sprzed dwóch lat? Takie sytuacje naprawdę się zdarzają i właśnie dlatego warto czytać faktury, a nie tylko je opłacać.
W opisywanym przypadku konsument w 2023 roku otrzymywał faktury wystawiane na podstawie odczytów szacunkowych. Były to tzw. prognozy, czyli rozliczenia „na oko”, oparte na wcześniejszym zużyciu, a nie na rzeczywistym stanie licznika. Faktury te były opłacane terminowo i nic nie wskazywało na to, że coś jest nie tak. Sytuacja zmieniła się dopiero jesienią 2023 r., gdy wykonano rzeczywisty odczyt licznika, a następnie jego wymianę. Odczyt pokazał, że zużycie energii było wyższe, niż wcześniej szacowano. Problem polegał na tym, że to niedoszacowanie dotyczyło wielu miesięcy wstecz.
Efekt? W 2025 roku sprzedawca energii wystawił faktury korygujące do prognoz z 2023 r., czyli do rachunków sprzed blisko dwóch lat. Korekty nie dotyczyły błędnego odczytu licznika, lecz wcześniejszych zbyt niskich prognoz. Dodatkowe zamieszanie spowodowała faktura wystawiona pod koniec 2023 r., obejmująca krótki okres rozliczeniowy, ale zawierająca rzeczywisty stan licznika, który w praktyce „podsumowywał” także wcześniejsze miesiące. Dla konsumenta wyglądało to tak, jakby część energii została policzona podwójnie, raz w starej fakturze, a drugi raz w korekcie. Nic dziwnego, że konsument reklamował faktury.
Konsument wielokrotnie składał reklamacje, wskazując na rozbieżności w rozliczeniach oraz na fakt, że energia była już wcześniej opłacona. Początkowo odpowiedzi sprzedawcy były odmowne,
z wyjaśnieniem, że korekty wynikają z danych przekazanych przez operatora sieci i wcześniejszych odczytów szacunkowych. Dopiero szczegółowa analiza całej historii rozliczeń, miesiąc po miesiącu, faktura po fakturze, pozwoliła zweryfikować sprawę. Ostatecznie okazało się, że na koncie konsumenta powstała nadpłata, a sprawa została zakończona.
Warto przypomnieć, że jeżeli otrzymamy rozliczenie za energię elektryczną lub gaz, które nie pokrywa się z rzeczywistym zużyciem, dotyczy okresu sprzed wielu miesięcy lub lat, albo po prostu budzi Nasze wątpliwości, to mamy prawo złożyć reklamację. Przypominam najważniejsze zasady m.in. reklamację możemy złożyć w dowolnej formie, ale najbezpieczniejsza jest forma pisemna. Najlepiej zrobić to jak najszybciej, przed terminem płatności faktury. Warto również wiedzieć, że złożenie reklamacji nie zwalnia z obowiązku zapłaty reklamowanej faktury. Ponadto w reklamacji dokładnie powinniśmy opisać problem, wskazać, co się nie zgadza i zażądać korekty rozliczenia.
Przedsiębiorstwo energetyczne ma obowiązek m.in.: nieodpłatnie udzielać informacji o zasadach rozliczeń i taryfach, rozpatrzyć reklamację dotyczącą rozliczeń nie później niż w 14 dni (o ile umowa nie stanowi inaczej). Sprzedawca energii musi nas informować z wyprzedzeniem o planowanych przerwach w dostawie energii, usuwać zakłócenia w dostarczaniu energii oraz na wniosek konsumenta sprawdzić parametry jakościowe energii. W przypadku niedotrzymania standardów jakościowych konsumentowi mogą przysługiwać bonifikaty, jednak są one wypłacane wyłącznie na wniosek.
Jeżeli konsumencie masz problem z rozliczeniem, nie wiesz, jak napisać reklamację albo do kogo się zwrócić, warto skorzystać z pomocy rzecznika konsumentów. Pomoc ta jest bezpłatna, a w wielu przypadkach pozwala uniknąć długiej i stresującej korespondencji z przedsiębiorcą.
Miłosz Niedźwiecki - Powiatowy Rzecznik Konsumentów

