Kolejny bieg z cyklu Grand Prix Doliny Noteci PCT za nami
Maj Run Czarnków to jedno z wiosennych wydarzeń sportowych w mieście — dynamiczny, pełen energii bieg, który przyciągnął zarówno doświadczonych zawodników, jak i osoby traktujące udział jako formę rekreacji oraz wspólnego spędzania czasu. Centrum imprezy stał się Park Staszica wraz z przyległymi terenami leśnymi Nadleśnictwa Krucz.
Maj Run to bieg o charakterze trailowym, łączący miejską przestrzeń z naturalnymi ścieżkami leśnymi. Start i meta wszystkich konkurencji zlokalizowane były w Parku Staszica, co stworzyło wyjątkową, festynową atmosferę. Na bieg składało się kilka konkurencji: bieg 10 km — dwie pętle po 5 km, trasa włączona do cyklu Grand Prix Doliny Noteci, bieg 5 km — idealny dla początkujących i średniozaawansowanych, Nordic Walking 5 km — propozycja dla osób preferujących marsz z kijami oraz biegi dziecięce — dystanse od 100 do 800 metrów dla najmłodszych uczestników. Trasa była wyjątkowo trudna – myślę, że to jest i będzie najtrudniejsza trasa. Zbiegi były dosyć bezpieczne, natomiast podbiegi były bardzo ostre. Niekiedy nie było można biec, trzeba było podjeść, więc wymagająca trasa. Myślę, że przez to, że była wymagająca i w takiej pięknej scenerii, jaką jest Szwajcaria Czarnkowska sprawiła, że wszystkim się podobało. Biegi to piękna idea, która się zrodziła w środowisku biegających sportowców, których jest coraz więcej w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim. Podchwycił to bardzo szybko śp. Starosta Grzegorz Bogacz i powiedział, że musimy się w to włączyć, musimy pomóc w sfinansowaniu tych biegów. Okazało się, że w każdej gminie tego powiatu przynajmniej jest jeden bieg – wspomina Bolesław Chwarścianek, członek Zarządu Powiatu Czarnkowsko-Trzcianeckiego.
Trasa Maj Run to połączenie miejskiej wygody i leśnej dzikości — idealna mieszanka dla tych, którzy lubią, gdy bieg staje się małą przygodą. Startując z okolic amfiteatru, uczestnicy najpierw wbiegali na alejki Parku Staszica, gdzie szerokie ścieżki pozwalały złapać rytm i rozłożyć tempo. Po chwili jednak teren się zmieniał: asfalt ustąpił miejsca leśnym duktom Nadleśnictwa Krucz, miękkim od igliwia i pachnącym żywicą. Na trasie pojawiły się: delikatne podbiegi, które potrafiły zaskoczyć mniej doświadczonych biegaczy, kręte ścieżki, wymagające skupienia i dobrej pracy nóg, odcinki w cieniu drzew, dające chwilę wytchnienia oraz fragmenty bardziej otwarte, gdzie słońce potrafiło mocniej przygrzać. To sprawiło, że bieg był dynamiczny, ciekawy i nigdy monotonny. Trasa była wymagająca – strome podbiegi, zbiegi, ale ja lubię biegać po lesie. To jest mój pierwszy bieg z cyklu Grand Prix Doliny Noteci. Na starcie biegliśmy wszyscy razem, dopiero po 2-3 kilometrach rozpocząłem samotny bieg. Lubię biec za kimś i zaatakować na ostatnich kilometrach, ale dziś tak wyszło, że biegłem sam. Bardzo się cieszę, że udało się – mówi zdobywca pierwszego miejsca w biegu na 10 kilometrów Jakub Filipiak.
W powietrzu unosiła się lekka ekscytacja, jakby całe miasto na chwilę przyspieszyło. Park Staszica pulsował energią: jedni robili krótkie przebieżki, inni stali w skupieniu, jeszcze inni żartowali, żeby rozładować napięcie. Kibice tworzyli żywy tunel dźwięków, a każdy okrzyk wsparcia trafiał dokładnie tam, gdzie trzeba. To nie zwykłe „biegnij” — to wspólna energia, która niosła nawet wtedy, gdy nogi zaczynały protestować. Cieszę się, że udało mi się wygrać, gdyż bieg nie należał do najłatwiejszych. Wolę biegać po płaskich trasach, ale fajnie też się przetestować na jakimś innym dystansie. To na pewno nie był dystans na bicie rekordów, ale fajnie pobiegać w jakimś innym terenie. To mój piąty bieg z cyklu Grand Prix Doliny Noteci i czwarty wygrany. Od początku do końca starałam się biec swoim tempem i raczej nie patrzyłam na grupę, więc tym bardziej się cieszę, że znów udało się wygrać – podkreśla zwyciężczyni biegu na 10 kilometrów Monika Czempińska.
Triumfatorzy tegorocznego Maj Run pokazali, że determinacja i konsekwencja potrafią wynieść człowieka ponad własne ograniczenia. Na mecie jako pierwsi pojawili się zawodnicy, którzy od początku narzucili mocne tempo i utrzymali je mimo wymagającej, leśnej trasy. Ich finisz był imponujący — szybki, pewny i pełen sportowej elegancji. Klasyfikacja biegu na 10 km przedstawia się następująco:
Mężczyźni:
1 miejsce – Filipiak Jakub
2 miejsce – Szachanowicz Łukasz
3 miejsce – Sopata Patryk
Kobiety:
1 miejsce – Czempińska Monika
2 miejsce – Kusiewicz Maria
3 miejsce – Frymus Agnieszka
Szczególne słowa uznania należą się sponsorom i partnerom Maj Run, którzy swoją hojnością i zaangażowaniem sprawili, że wydarzenie mogło rozwinąć skrzydła. Dzięki ich wsparciu na trasie pojawiły się profesjonalne punkty odżywcze, uczestnicy otrzymali atrakcyjne pakiety startowe, a całe wydarzenie zyskało oprawę, która nadała mu wyjątkowy charakter.
Do zobaczenia na kolejnym biegu z cyklu Grand Prix Doliny Noteci Powiatu Czarnkowsko-Trzcianeckiego, które odbędzie się już 21 czerwca w Sarbi.
Klaudia Wieczorek - Starostwo Powiatowe w Czarnkowie


