Poradnik konsumenta - Parking przy dworcu PKP w Pile. Dwie sprawy, dwa różne finały i jedna ważna lekcja dla konsumentów
Jeszcze jakiś czas temu, wielu mieszkańców Piły i okolic korzystało z parkingu przy dworcu PKP bez większego zastanowienia. Dziś to miejsce regularnie staje się źródłem sporów pomiędzy kierowcami a zarządcą parkingu[1]. Do Powiatowego Rzecznika Konsumentów trafiają kolejne sygnały od mieszkańców, którzy otrzymali dodatkowe opłaty parkingowe sięgające nawet 450 zł.
Każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnej oceny. Nie zawsze konsument ma rację, ale nie zawsze rację ma również przedsiębiorca. Dwie sprawy prowadzone przez Powiatowego Rzecznika Konsumentów pokazują, że warto dokładnie analizować okoliczności zdarzenia i nie rezygnować z dochodzenia swoich praw już po pierwszej odmowie reklamacji.
Pierwsza sprawa dotyczyła konsumentki, która zaparkowała samochód na parkingu przy dworcu PKP w Pile. Zgodnie z obowiązującymi zasadami pobrała z parkomatu bezpłatny bilet uprawniający do 15 minut postoju. Bilet został wydany o godz. 9:44 i obowiązywał do godz. 9:59. Kiedy kilka minut później wróciła do samochodu, za wycieraczką znalazła dodatkową opłatę parkingową. Została ona wystawiona już o godz. 9:49, a więc zaledwie pięć minut po pobraniu biletu i dziesięć minut przed upływem bezpłatnego czasu parkowania. Problem polegał na tym, że na bilecie widniał błędnie wpisany numer rejestracyjny pojazdu. Konsumentka wyjaśniała, że ekran parkomatu nie reagował prawidłowo na dotyk, padał deszcz, a urządzenie zachowywało się w sposób utrudniający wprowadzenie danych. Mimo tego pobrała bilet i umieściła go za szybą pojazdu. Przedsiębiorca początkowo odmówił uwzględnienia reklamacji. Po interwencji rzecznika sprawa została jednak ponownie przeanalizowana. Ostatecznie przedsiębiorca anulował nałożoną opłatę parkingową i sprawa zakończyła się pomyślnie dla konsumentki. Sprawa ta pokazuje, że sam fakt otrzymania wezwania do zapłaty nie oznacza jeszcze, że opłata została naliczona prawidłowo. Szczególnie wtedy, gdy konsument dysponuje dowodami potwierdzającymi, że próbował zastosować się do obowiązujących zasad.
Druga sprawa była znacznie trudniejsza, gdyż 79-letni mieszkaniec powiatu
Czarnkowsko-Trzcianeckiego, posiadający ważną kartę parkingową osoby niepełnosprawnej, zaparkował samochód na miejscu przeznaczonym dla osób z niepełnosprawnościami. Nie pobrał jednak biletu parkingowego z parkomatu. Jak wyjaśniał, przez wiele lat parking funkcjonował jako ogólnodostępny i bezpłatny. Nie zauważył, że zasady uległy zmianie. Był przekonany, że posiadanie karty parkingowej osoby niepełnosprawnej uprawnia go do korzystania z miejsca postojowego bez dodatkowych formalności. W tym przypadku analiza sprawy wykazała, że regulamin parkingu rzeczywiście przewidywał obowiązek pobrania biletu również przez osoby posiadające kartę parkingową osoby niepełnosprawnej. Oznaczało to, że przedsiębiorca miał podstawy do naliczenia dodatkowej opłaty. Nie oznaczało to jednak końca sprawy. Rzecznik zwrócił uwagę na szczególne okoliczności zdarzenia. Konsument był osobą starszą, schorowaną, posiadającą uprawnienia osoby niepełnosprawnej. Przez wiele lat korzystał z tego miejsca jako parkingu bezpłatnego i nie działał w celu uniknięcia opłaty. Po ponownej analizie przedsiębiorca nie wycofał się wprawdzie ze stanowiska co do zasadności naliczenia opłaty, jednak zaproponował nietypowe rozwiązanie ugodowe. Zobowiązał się zrezygnować z dochodzenia należności pod warunkiem przekazania przez konsumenta kwoty 100 zł na rzecz schroniska dla zwierząt. Konsument zaakceptował propozycję i przekazał 100 zł na rzecz Pilskiego Schroniska dla Zwierząt. Po przedstawieniu potwierdzenia wpłaty sprawa została zakończona polubownie.
Obie sprawy pokazują, że nie istnieje jedna uniwersalna odpowiedź na pytanie, czy dodatkowa opłata parkingowa jest zasadna. W pierwszym przypadku konsumentka posiadała ważny bilet parkingowy i ostatecznie doprowadziła do anulowania opłaty. W drugim przypadku obowiązek pobrania biletu faktycznie nie został spełniony, jednak szczególne okoliczności sprawy pozwoliły na wypracowanie rozwiązania ugodowego. Najważniejszy wniosek jest jednak jeden - nie należy automatycznie zakładać, że otrzymane wezwanie do zapłaty kończy sprawę. Jeżeli konsument uważa, że opłata została naliczona niesłusznie lub istnieją szczególne okoliczności przemawiające na jego korzyść, warto zwrócić się o pomoc do Powiatowego Rzecznika Konsumentów.
Praktyka pokazuje bowiem, że wiele sporów można rozwiązać polubownie, a interwencja rzecznika niejednokrotnie prowadzi do ponownej analizy sprawy i znalezienia rozwiązania satysfakcjonującego obie strony.
Miłosz Niedźwiecki
Powiatowy Rzecznik Konsumentów


