Zmiany w przepisach - pokazy poza lokalem przedsiębiorstwa
Pomysłowość firm nie zna granic, aby zachęcić konsumentów na przyjście na pokaz w restauracji czy hotelu. Niby nic nie będą sprzedawać, nic nie będą oferować, po prostu miłe spotkanie. Standardem stało się już, że firmy w zamian za przybycie na pokaz oferują darmowe gadżety. Scenariusz z reguły jest taki sam, dzwoni miła pani i rzuca hasłami zachęcającymi do przyjścia „program Wielkopolskie dba o zdrowie”, „sondaż zdrowotny” „szczepienia – ale nie będziemy na miejscu szczepić”, „przygotowanie do 4 fali” i za darmo pulsoksymetr.
Ostatnio otrzymałem relację konsumenta, który opisał, jak wyglądała rozmowa telefoniczna z Panią, która przekonywała konsumenta, że warto przyjść na spotkanie i otrzymać urządzenie:
- „Ja kontaktuje się w ramach programu Wielkopolskie dba o zdrowie i na terenie naszego województwa przeprowadziliśmy sondaż zdrowotny, który pokazuje, że wiele osób waha się, jeżeli chodzi o szczepienia. Na spotkaniu nasi specjaliści wytłumaczą, w jaki sposób zadbać o zdrowie swoje i bliskich, poruszymy też temat szczepień, ale nie będziemy na miejscu szczepili. Kolejną istotną kwestią jest to, że przygotowujemy się do czwartej fali epidemiologicznej, dlatego też, aby wspólnie zatroszczyć się o bezpieczeństwo zorganizowaliśmy do odebrania zupełnie za darmo pulsoksymetr napalcowy. Zależy nam na tym, aby dotrzeć do osób najbardziej narażonych na powikłania, dlatego program ten skierowany jest do osób między 40-80 rokiem życia. Na miejscu będą nasi specjaliści, którzy będą do Państwa dyspozycji przez około godzinę czasu i co ważne wytłumaczą, w jaki sposób instalować to bezpłatne urządzenie i jak odczytywać parametry(…)”
Z ostatnich zgłoszeń wynika, że zaproszenia mają charakter zupełnie nie związany z oferowaniem, czy sprzedażą produktów, nawet w rozmowie nie ma wzmianki o sprzedaży. A co dzieje się jak już udamy się na spotkanie? Tego możemy się tylko domyślać, gdyż konsument, który opisał rzecznikowi zgłoszenie zachował zimną krew i nie udał się na spotkanie mimo otrzymanego zaproszenia.
Z reguły, gdy czytamy historie konsumentów, którzy dali się skusić pójść na pokaz i po chwili wychodzili ze spotkania z kredytem i niechcianymi produktami, zastanawiamy się, czy można było tego uniknąć? Wiele razy czytam komentarze, że: „te wszystkie pokazy powinny być zabronione, to jest wielkie oszustwo” lub „mój dziadek też im dał się naciągnąć… Ciekawe kiedy, ktoś w końcu coś z tym zrobi”.
Otóż, spieszę z dobrą nowiną, gdyż na stronie Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Projekt Legislacyjny pod nr UC86 został zamieszczony projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach konsumenta oraz niektórych innych ustaw. Nowelizacja ma m.in. wyeliminować nieuczciwe praktyki rynkowe podczas sprzedaży poza lokalem (np. w restauracji, hotelu czy na wycieczkach). Znajdziemy tam propozycję wprowadzenia nowych regulacji, które pozwolą na odstąpienie od niektórych umów o świadczenie usług zdrowotnych zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość (np. abonamenty medyczne, odpłatne umowy opieki medycznej). Czy to wszystko? Nie, nowe przepisy miałby uniemożliwić także zawieranie umów o świadczenie usług finansowych podczas pokazu i wycieczki. Moim zdaniem jest to dobry pomysł, gdyż często konsumenci udają się na pokaz bez pieniędzy, a mimo to na miejscu jednak biorą cudowne produkty w kredycie. Kolejnym ograniczeniem wskazanym w projekcie jest wprowadzenie braku możliwości przyjęcia płatności w odniesieniu do umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa aż do czasu zakończenia biegu terminu na odstąpienie od umowy.
Proponowane zmiany mają przede wszystkim uderzyć w firmy nieuczciwe, które z reguły dokonywały nadużyć w odniesieniu do seniorów, których wprowadzali w błąd, oferując im produkty niewarte swej ceny. Na koniec przypominam, że bezpieczniej jest nie uczęszczać na takie spotkania i nie podawać danych osobowych przez telefon konsultantowi. Gdy okaże się, że na pokazie musimy coś podpisać, nigdy tego nie róbmy przed zapoznaniem się z treścią umowy. Bezpieczniej jest poprosić o dokumenty i zapoznać się z nimi w domu, aby ocenić, jakie jest ryzyko związane z taką umową.
Jeżeli nie będziemy wiedzieli, jakie mamy prawa lub jak napisać oświadczenie o odstąpieniu od umowy, zawsze można uzyskać bezpłatną pomoc u Powiatowego Rzecznika Konsumentów.
Miłosz Niedźwiecki
Powiatowy Rzecznik Konsumentów

